Rosną koszty nowych inwestycji, a wraz z nimi rosną oczekiwania części firm, że ceny mieszkań pójdą w górę w kolejnych miesiącach. Jednocześnie po mocnym początku roku popyt lekko wyhamował, ale nie na tyle, by rynek miał wejść w fazę wyraźnych przecen. Tak wynika z marcowego Indeksu nastrojów deweloperów Tabelaofert.pl oraz badania IBRiS dla tego portalu.

Deweloperzy częściej mówią o podwyżkach

W marcu 25,6 proc. deweloperów zakładało wzrost cen nowych mieszkań, podczas gdy miesiąc wcześniej było to 17,5 proc. Ubyło też firm, które spodziewają się spadków – z 5,8 proc. do 3,9 proc. Nadal najwięcej wskazań dotyczy stabilizacji, ale dobrze widać kierunek zmian w nastrojach. Rośnie prawdopodobieństwo stopniowych podwyżek, zwłaszcza w nowej ofercie.

Deweloperzy tłumaczą to głównie kosztami realizacji inwestycji. Najsilniej może to być widoczne na osiedlach wprowadzanych dopiero do sprzedaży, gdzie cenniki muszą uwzględniać aktualne stawki wykonawstwa i finansowania.

Kupujący ostrożniejsi, ale coraz częściej liczą się ze wzrostami

W badaniu IBRiS przekonanie o wzroście cen wśród klientów również rośnie: w marcu wskazało je 41 proc. ankietowanych (w lutym 38 proc.). Stabilizacji spodziewa się 27 proc. badanych, a spadków — 13 proc. To ważna różnica względem deweloperów: kupujący częściej dopuszczają scenariusz obniżek, nawet jeśli nie jest to dominująca opinia.

W praktyce oznacza to, że część klientów wciąż liczy na okazje, ale coraz więcej osób zakłada, że czas szerokich promocji może być ograniczony, szczególnie w najlepiej sprzedających się lokalizacjach.

Popyt zwolnił

Indeks tempa sprzedaży pokazuje lekkie wyhamowanie po bardzo mocnym początku roku. Eksperci podkreślają jednak, że nie wygląda to na narastający pesymizm, tylko na większą ostrożność kupujących. Klientów nie ubywa, ale częściej porównują oferty, analizują koszty i potrzebują więcej czasu, zanim podejmą decyzję.

Potwierdzają to też odpowiedzi firm: odsetek deweloperów oczekujących wzrostu sprzedaży spadł z 58 proc. do 53,3 proc., a jednocześnie wzrosła grupa przewidująca brak zmian (z 34,6 proc. do 40 proc.). Spadku sprzedaży spodziewa się z kolei tylko 6,7 proc. ankietowanych.

Co z cenami w kolejnych miesiącach?

Wygląda na to, że duże, ogólnopolskie spadki cen są coraz mniej prawdopodobne, ale ostrożniejszy popyt może ograniczać skalę podwyżek. Jeśli ceny będą rosły, bardziej realny jest scenariusz stopniowych ruchów w górę, przede wszystkim w nowej podaży i w inwestycjach dobrze dopasowanych do potrzeb klientów pod względem lokalizacji i budżetu.

W praktyce oznacza to, że w najbliższych miesiącach kluczowe będą różnice między segmentami i lokalizacjami. Tam, gdzie oferta jest dobrze skalkulowana, a mieszkania odpowiadają na najczęstsze potrzeby (2–3 pokoje, odpowiedni metraż, dobra komunikacja), przestrzeń do obniżek będzie coraz mniejsza. Z kolei w inwestycjach droższych, gorzej położonych albo wyraźnie przeszacowanych nadal może pojawiać się pole do negocjacji – tyle że częściej w formie rabatów, gratisów i bardziej elastycznych warunków (np. miejsce postojowe, wykończenie), a nie spektakularnych cięć w cennikach.

0 KomentarzyZamknij Komentarze

Dodaj komentarz

© Copyright 2026. Wszystkie prawa zastrzeżone.